Karykatury AI – świetna zabawa i świetna okazja do rozmowy 

Były lalki Barbie, były awatary w stylu Ghibli, a teraz przyszedł czas na karykatury. Scrollujesz Facebooka i uśmiechasz się na widok kolejnego nauczyciela narysowanego przez AI – z kubkiem kawy, książkami pod pachą i tablicą w tle. Fajne, prawda? Bo to naprawdę jest fajne.

Trend jest prosty: wklejasz w ChatGPT prompt w stylu „Create a caricature of me based on everything that you know about me” i dostajesz zabawny, spersonalizowany portret. Sama zabawa jest super – ale daje nam też fantastyczną okazję do porozmawiania o kilku ważnych rzeczach. Bo jeśli jako edukatorzy chcemy uczyć świadomego korzystania z AI, to właśnie takie codzienne sytuacje są do tego najlepszym materiałem.

Społeczności, które uczą – i ich ogromna rola

Zanim przejdę do meritum, chcę powiedzieć coś ważnego. Na Facebooku i w innych mediach społecznościowych działa mnóstwo fantastycznych stron i grup prowadzonych przez pasjonatów edukacji. Ludzie, którzy je tworzą, wkładają ogromną pracę w budowanie społeczności – dzielą się pomysłami, promptami, inspiracjami. To niesamowite, ile dobrego płynie z tych miejsc.

Właśnie dlatego, że te społeczności mają tak duży zasięg i wpływ, warto, żebyśmy razem rozmawiali nie tylko o tym, jak wykorzystywać AI, ale też o odpowiedzialności, która się z tym wiąże. Podawanie źródeł inspiracji, świadomość zagrożeń, troska o prywatność – to wszystko elementy, które mogą uczynić te społeczności jeszcze bardziej wartościowymi. Nie chodzi o wytykanie palcem – chodzi o wspólne podnoszenie poprzeczki.

Inspiracja to nie wstyd – podaj źródło!

Widzę, jak trend z karykaturami rozprzestrzenia się błyskawicznie. Ktoś publikuje swoją karykaturę z promptem, kolejna osoba robi to samo, potem następna. I super – tak działają trendy! Ale jest jedna rzecz, którą możemy robić lepiej: podawać, skąd mamy pomysł.

To naprawdę prosta sprawa. Jedno zdanie: „Pomysł podpatrzony u…” albo „Inspiracja od…” i oznaczenie autora. To nie umniejsza naszej wartości – wręcz przeciwnie, pokazuje, że jesteśmy częścią społeczności, która się wzajemnie inspiruje i szanuje. A przy okazji modelujemy dokładnie to, czego uczymy naszych uczniów – że cytowanie źródeł jest naturalną częścią pracy twórczej, również w świecie cyfrowym.

Te karykatury pokazują coś ciekawego – jak dużo AI o nas wie

Teraz przejdźmy do czegoś, co uważam za naprawdę fascynujące – i jednocześnie warte uwagi. Przyjrzyjmy się temu promptowi: „Create a caricature of me based on everything that you know about me based on my job and the things we have discussed.”

Zauważcie: „na podstawie wszystkiego, co o mnie wiesz”. A ile AI tak naprawdę wie?

Jeśli regularnie korzystasz z ChatGPT i masz włączoną pamięć rozmów, model wie naprawdę dużo. Wie, o czym rozmawiałeś w poprzednich konwersacjach. Wie, jakie masz wyzwania zawodowe. Może wiedzieć o Twoich planach, relacjach, pasjach – bo o tym wszystkim ludzie rozmawiają z AI. A teraz prosisz ten system, żeby na podstawie tych informacji stworzył Twój portret, który wrzucasz do internetu.

I to jest właśnie ta piękna okazja edukacyjna! Karykatury AI to doskonały punkt wyjścia do rozmowy z uczniami (i ze sobą) o tym, jak wiele danych zostawiamy w narzędziach cyfrowych. Nie chodzi o straszenie – chodzi o budowanie świadomości. Bo kiedy widzisz, jak trafnie AI narysowała Cię z książkami o matematyce i kubkiem kawy, to nagle abstrakcyjne pojęcie „ślad cyfrowy” staje się bardzo konkretne.

Korzystajmy – ale świadomie

Żeby było jasne: jestem ogromnym fanem AI w edukacji. Od lat zachęcam nauczycieli do korzystania z tych narzędzi, bo wierzę, że mogą naprawdę zmienić sposób, w jaki uczymy. Karykatury to świetna zabawa – wyobraź sobie tworzenie karykatur postaci historycznych na lekcji czy bohaterów lektur!

Ale jako społeczność edukacyjna możemy przy okazji tej zabawy pokazać, że potrafimy korzystać z AI w sposób przemyślany. Zanim opublikujesz swoją karykaturę, warto zadać sobie kilka pytań: jakie dane AI wykorzystała do stworzenia tego obrazu? Czy jestem świadomy, ile informacji o sobie udostępniam? I – najważniejsze – czy mogę wykorzystać ten moment, żeby porozmawiać o tym z moimi uczniami?

A co na to prawo? Kilka rzeczy warto wiedzieć

Karykatury AI mogą wydawać się po prostu zabawą, ale dotykają co najmniej trzech obszarów prawnych. Nie po to, żeby się bać – ale żeby wiedzieć.

Prawo autorskie – czyja jest ta karykatura?

Zgodnie z polską ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2025 r. poz. 24), twórcą może być wyłącznie człowiek (art. 8), a utwór to „przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze” (art. 1 ust. 1). Obraz wygenerowany w całości przez AI – bez istotnego twórczego wkładu człowieka – nie jest więc utworem w rozumieniu prawa.

Co to oznacza? Twoja karykatura z ChatGPT prawdopodobnie nie jest „Twoim dziełem” w sensie prawnym. Nie masz do niej praw autorskich, ale nikt inny też – taki obraz trafia de facto do domeny publicznej. To ciekawy temat do omówienia choćby na lekcji WOS-u czy informatyki!

Potwierdza to pierwszy wyrok sądu w Europie w tej kwestii – w 2024 roku Sąd Miejski w Pradze orzekł, że obraz wygenerowany przez DALL-E nie stanowi utworu chronionego prawem autorskim (źródło: Novagraaf).

Warto też wiedzieć, że w 2024 roku do polskiej ustawy o prawie autorskim wprowadzono art. 26³ dotyczący eksploracji tekstów i danych (Text and Data Mining, TDM) – czyli mechanizmu, na którym opiera się trenowanie modeli AI. Twórcy mogą zastrzec, że nie zgadzają się na wykorzystanie ich utworów do trenowania AI (tzw. opt-out). Polski ZAiKS aktywnie zachęca artystów do korzystania z tego prawa.

RODO – zdjęcie twarzy to dane biometryczne

Gdy wrzucasz swoje zdjęcie do ChatGPT, udostępniasz dane biometryczne – a te są klasyfikowane przez RODO (Rozporządzenie (UE) 2016/679) jako szczególna kategoria danych osobowych (art. 9), wymagająca dodatkowych podstaw prawnych do przetwarzania.

Jak podkreśla Trilateral Research, zdjęcia twarzy stanowią dane biometryczne, a ich gromadzenie i przechowywanie przez systemy AI wiąże się ze szczególnymi wymogami prawnymi i etycznymi (źródło: Trilateral Research).

A pamiętajmy – prompt z karykaturami nie dotyczy tylko zdjęcia. Fraza „na podstawie wszystkiego, co o mnie wiesz” oznacza, że prosimy AI o przetworzenie całej historii naszych rozmów. Europejska Rada Ochrony Danych (EDPB) w Opinii 28/2024 podkreśla, że modele AI trenowane na danych osobowych w większości przypadków podlegają RODO (źródło: EDPB).

AI Act – oznaczaj, co generuje AI

Unijny Akt w sprawie Sztucznej Inteligencji (Rozporządzenie 2024/1689), obowiązujący od 1 sierpnia 2024 r., wprowadza obowiązki przejrzystości. Zgodnie z art. 50 ust. 2, dostawcy systemów AI generujących obrazy, filmy czy audio muszą zapewnić, aby wyniki były oznakowane jako wygenerowane przez AI (źródło: EUR-Lex).

Treści wygenerowane lub zmodyfikowane przez AI powinny być wyraźnie oznaczane, aby odbiorcy wiedzieli, z czym mają do czynienia (źródło: Parlament Europejski). To kolejna świetna okazja edukacyjna – możemy pokazywać uczniom, dlaczego transparentność w świecie AI ma znaczenie.

Co to oznacza dla nas, nauczycieli?

Prawo w obszarze AI rozwija się dynamicznie i wiele kwestii wciąż czeka na doprecyzowanie. Nie trzeba być prawnikiem, żeby korzystać z AI – ale warto znać podstawy, żeby móc rozmawiać o nich z uczniami i współpracownikami. To właśnie ta wiedza sprawia, że przestajemy być tylko użytkownikami technologii, a stajemy się jej świadomymi ambasadorami.

Razem możemy więcej

Wracam do tego, co powiedziałem na początku. Społeczności edukacyjne na Facebooku i w innych mediach to prawdziwa siła polskiej edukacji. Ludzie, którzy je prowadzą, robią ogromną robotę. I właśnie dlatego mamy wspólnie szansę, żeby przy okazji każdego nowego trendu – czy to lalek Barbie, czy karykatur – uczyć nie tylko „jak zrobić fajną rzecz z AI”, ale też „na co warto zwrócić uwagę”.

 

Podawajmy źródła inspiracji – to buduje kulturę wzajemnego szacunku.

Rozmawiajmy o prywatności – bo karykatury idealnie pokazują, jak dużo AI o nas wie. Dzielmy się wiedzą prawną – nie po to, żeby straszyć, ale żeby wspólnie podnosić kompetencje cyfrowe w naszym środowisku.

Bo najlepsza społeczność edukacyjna to taka, która nie tylko inspiruje, ale też uczy odpowiedzialności. A my, nauczyciele, potrafimy robić jedno i drugie.

 

Wojtek | Edukacja Jutra
Ten wpis został zredagowany przez AI